UKS Lider Swarzędz
ul. Polna 21
62-020 Swarzędz

tel.: 61-817-25-74
tel./fax: 61-817-25-74

NIP: 777-29-29-283
REGON: 300368914

lider.swarzedz@wielkopolskizpn.pl

Ogólnopolski Turniej Żaków 2003 KRONO ARENA CUP 2012 (22-04-2012)


W dniach 21-22 kwietnia 2012 roku zorganizowaliśmy w Swarzędzu kolejny już, po jesiennym LIDER CUP 2011, turniej piłkarski chłopców urodzonych w roku 2003 i młodszych, w naprawdę doborowej obsadzie…

 

Tak dużej imprezy sportowej w naszym mieście chyba jeszcze nigdy nie było, ponieważ w turnieju wzięło udział aż 20 czternastoosobowych drużyn z całej Polski.

 

W turnieju zwyciężył zasłużenie zespół Chemika Bydgoszcz, który w meczu finałowym pokonał Legię Warszawa 1:0. Warto dodać, że chłopcy z Bydgoszczy w całym turnieju ani razu nie zaznali goryczy porażki.

 

Nasze zaproszenie do wspólnej zabawy na stadionie miejskim w Swarzędzu przyjęły zespoły Akademii Piłkarskiej Szczecinek, Chemika Bydgoszcz, KS Gniewko Gniezno, Lecha Poznań, Lechii Kostrzyn, Legii Warszawa, UKS Orlika Poznań, Polonii Środa, Przemysława Poznań, Stali Mielec, Śląska Wrocław, UKS Szóstki Śrem, Unii Swarzędz, Victorii Września, Warty Poznań i Zawiszy Bydgoszcz.

 

My, jako gospodarz, wystawiliśmy dwa zespoły. Barw Lidera Swarzędz w zespole A bronili: Oliwier Strugalski – Kacper Fornalkiewicz, Kuba Komiński, Wiktor Koralewski, Jasiu Książkiewicz, Bartek Łuczak (kapitan), Wiktor Przebieracz, Kacper Vogel, Michał Wieczorek, Kacper Wolski, Dominik Zaborniak i Stasiu Żuk.

 

W zespole B wystąpili Miłosz Gawecki (kapitan) – Mateusz Brożyński, Emre Celik, Bartek Gorzecki, Dawid Grodzki, Łukasz Grodzki, Dawid Gulczyński, Gracjan Lewandowski, Dawid Pankowski, Jacek Przybylski, Wiktor Tomaszewski, Igor Wiatr, Wojtek Zwoliński i Albert Żerkowski.

 

W niedzielne popołudnie w uroczystości zakończenia turnieju udział wzięły władze Swarzędza, z burmistrz Anną Tomicką na czele oraz władze powiatu poznańskiego, reprezentowane przez członka Zarządu Powiatu Mieczysława Ferenca.

 

Oprócz pucharów i medali oraz cennych nagród, ufundowanych przez sponsorów – firmy: Malta Trading oraz BP Europa dla wszystkich uczestników zawodów, przekazaliśmy także specjalne nagrody dla drużyny turnieju (tzw. „Dream Team”), wyłonionego przez trenerów spośród wszystkich dzieci uczestniczących w rozgrywkach. W drużynie marzeń znaleźli się: bramkarz Oliwier Strugalski (Lider A Swarzędz), zawodnicy defensywni: Norbert Rutkowski (Chemik Bydgoszcz), Mateusz Stawny (Śląsk A Wrocław) i Aleks Piszczek (Warta A Poznań) oraz zawodnicy ofensywni: Oliwier Marczuk (Legia Warszawa), Krzysztof Wiater (Legia Warszawa), Filip Borowski (Chemik Bydgoszcz) i Albert Żerkowski (Lider B Swarzędz).

 

Królem strzelców KRONO ARENA CUP 2012 został zdobywca 11 goli, Fabian Trynkiewicz z Chemika Bydgoszcz.

 

Przekazaliśmy także nagrody specjalne Starosty Poznańskiego, Jana Grabkowskiego, przyznane wyróżniającym się podczas turnieju zawodnikom z drużyn z terenu powiatu poznańskiego. Otrzymali je Miłosz Gawecki (bramkarz Lidera B Swarzędz), Mateusz Stochniałek (Unia Swarzędz) oraz Norbert Gruszka (Lechia Kostrzyn).

 

Poniżej krótka historia turniejowych zmagań Lidera Swarzędz A i Lidera Swarzędz B.

 

 

Sobota, 21 kwietnia

 

Jako LIDER A mieliśmy w grupie bardzo silnych przeciwników, ponieważ, obok znanej nam z rozgrywek ligowych Lechii Kostrzyn, z którą nigdy nie grało nam się zbyt „wygodnie”, znalazły się w niej takie piłkarskie marki jak Śląsk Wrocław i Stal Mielec oraz nieznana nam Victoria Września, z którą dotychczas się jeszcze nie spotkaliśmy.

 

Rozpoczęliśmy meczem z Lechią Kostrzyn. Początek był nerwowy, bardzo chcieliśmy strzelić bramkę, ale nie wychodziło i na przerwę zeszliśmy z bezbramkowym remisem. Krótko po przerwie zespół uspokoił Bartek, nasz kapitan, wyprowadzając Lidera na prowadzenie, a parę minut później, po koronkowej akcji całej drużyny, Komin podwyższył na 2:0, które „dowieźliśmy” do końca meczu.

 

Na Śląsk Wrocław wyszliśmy skupieni, pamiętając wprawdzie nasze jesienne zwycięstwo w halowym turnieju LIDER CUP 2011, ale mając jednocześnie respekt dla utytułowanego rywala. To był mecz walki, wyrównany pojedynek dwóch dobrych zespołów, które mimo ulewnego deszczu pokazały kawał dobrej piłki. Byliśmy trochę lepsi, ale bardzo dobrze bronił bramkarz Śląska. Mimo dwóch „setek” Wiktora długo utrzymywał się bezbramkowy remis, aż w końcu, w myśl zasady „do trzech razy sztuka”, Wiktor trafił, dając nam prowadzenie 1:0. Do końca walczyliśmy o podwyższenie wyniku i odpieraliśmy groźne kontry Śląska, na szczęście udało się nam utrzymać ten wynik do końca spotkania.

 

Kolejny mecz, z Victorią Września to nieustanny atak Lidera, który w pierwszej połowie zaowocował klasycznym hat-trick’iem „Książki”. W drugiej połowie nadal „dusiliśmy” i dzięki samobójczej bramce obrońcy przeciwka podwyższyliśmy na 4:0. Taki rezultat utrzymał się do końca.

 

Ostatni mecz w grupie zagraliśmy ze Stalą Mielec. Mimo iż Stal nie przeprowadziła w zasadzie przez cały mecz ani jednej groźnej akcji i cały czas „siedzieliśmy” na połowie przeciwnika, obijając słupki jego bramki, nie udało nam się przechylić szali zwycięstwa na naszą korzyść. Skończyło się na 0:0, które dało nam pierwsze miejsce w grupie i awans do Ligi Mistrzów w niedzielę.

 

Jako LIDER B stanęliśmy do walki z Wartą B Poznań, Śląskiem B Wrocław, Chemikiem Bydgoszcz oraz Orlikiem Poznań.

 

W pierwszym meczu, po wyrównanej walce i dwóch bramkach Alberta, ulegliśmy Warcie B Poznań w stosunku 2:3, tracąc przy stanie 1:1 dwie „głupie” bramki w ciągu 30 sekund. Do końca walczyliśmy, ale nie udało się wyrównać.

 

W kolejnym meczu, ze Śląskiem B Wrocław, objęliśmy prowadzenie po strzale Alberta, jednak Śląskowi udało się wyrównać. Chłopcy, niezrażeni takim obrotem sprawy nadal „grali swoje”, czego efektem był kolejny gol Alberta, który dał nam upragnione zwycięstwo 2:1. W ostatnich sekundach meczu nasz bramkarz, Miłosz fantastyczną paradą uratował nam komplet punktów.

 

Podbudowani wynikiem poprzedniego meczu stanęliśmy do walki z Orlikiem Poznań, w którym chłopcy urządzili sobie popis strzelecki, wygrywając aż 7:0, a bramki zdobyli „Gulczas” (dwie) oraz Albert, „Lewy”, Wiktor T., Mateusz B. i Dawid P. po jednej.

W następnym pojedynku, po meczu w zasadzie bez historii, „polegliśmy” z najlepszym zespołem naszej grupy (i późniejszym zwycięzcą turnieju) Chemikiem Bydgoszcz0:5, mimo że przez całą pierwszą połowę toczyliśmy wyrównany pojedynek. Dopiero gol stracony tuż przed przerwą podciął nam skrzydła. Jednak wcześniejsze zwycięstwa dały nam upragniony awans do Ligi Mistrzów w niedzielnych zmaganiach.

 

 

Niedziela, 22 kwietnia

 

Jako LIDER A rywalizację w fazie grupowej Ligi Mistrzów zaczęliśmy meczem z rywalem z najwyższej półki, bo na naszej drodze stanął Lech Poznań. Graliśmy nerwowo i obiektywnie trzeba przyznać, że Kolejorz był lepszy od naszych chłopców motorycznie, a cyklicznie popełniane przez Lidera błędy w obronie przyprawiały o ból głowy. Na szczęście bardzo pewnie bronił Oli, który nie dał się pokonać napastnikom Lecha nawet w sytuacji sam-na-sam, w której niesamowitą paradą uratował nasz zespół od utraty bramki i pozwolił na „dowiezienie” do końca bezbramkowego remisu.

 

W kolejnym spotkaniu walczyliśmy z Akademią Piłkarską Szczecinek. Mecz był bardzo wyrównany i ponownie Oli grał bardzo dobrze, popisując się między innymi doskonałą obroną w kolejnej już tego dnia sytuacji sam-na sam. Bardzo chcieliśmy wygrać, ale długo nie udawało się strzelić bramki. Po jednym ze strzałów Wiktora z dystansu piłka odbiła się, niestety, od słupka, ale wkrótce, po pięknym uderzeniu Fornala zdobyliśmy zwycięską bramkę. Sukces 1:0 dał nam awans do wymarzonego półfinału.

 

Kolejny mecz, z Wartą Poznań, decydował już tylko o tym, z którego miejsca w grupie wyjdziemy, ale mimo tego wyszliśmy na niego mocno sprężeni. Mecz był trudny i wyrównany, ale po kilku minutach „Książce” w zamieszaniu podbramkowym udało się „wcisnąć” piłkę do bramki Warciarzy, co dało nam prowadzenie. Jakiś czas później również „Książka” pięknym, mierzonym strzałem z dystansu, w pełnym biegu, zdobył drugiego gola. Warta mocno naciskała, ale stać ją było tylko na zdobycie kontaktowej bramki. 2:1 dla Lidera i wyszliśmy z grupy na pierwszym miejscu.

 

W półfinale znowu trafiliśmy na wielką piłkarską firmę, bo tym razem naprzeciwko Lidera Swarzędz stanęła Legia Warszawa. Był to niestety jeden z naszych najsłabszych meczy w turnieju i zasłużenie polegliśmy 1:2. Legia prowadziła po pięknym strzale w samo okienko bramki Olego, ale udało nam się wyrównać po rzucie karnym, pewnie bitym przez Fornala. Niestety odpowiedź Legii przyszła po kilku minutach, a piękny, mierzony strzał przy samym słupku był praktycznie nie do obrony i dał naszym przeciwnikom zasłużone zwycięstwo.

 

W meczu o trzecie miejsce przeżyliśmy prawdziwy horror. Akademia Piłkarska Szczecinek, z którą spotkaliśmy się tego dnia już po raz drugi, szybko objęła prowadzenie. Walczyliśmy ambitnie o zmianę rezultatu i udało nam się to dosłownie w ostatniej sekundzie meczu, kiedy to „strzał rozpaczy” Fornala z lewego skrzydła znalazł drogę do siatki Szczecinka. A więc karne… Fantastycznie bronił Oli, jednak do poziomu naszego bramkarza nie dostroili się, niestety, wykonawcy rzutów karnych, którzy wszystkie strzały oddawali w środek bramki, ułatwiając zadanie bramkarzowi rywali. Przegraliśmy „pudło” i musieliśmy zadowolić się czwartym miejscem w turnieju.

 

 

Jako LIDER B stanęliśmy w niedzielę do walki, podobnie jak drużyna Lidera A, w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

 

W meczu z Legią Warszawa ustępowaliśmy wyraźnie grającemu szybko i pomysłowo rywalowi. Przegraliśmy 1:3, a honorową bramkę zdobył grający fantastycznie na tym turnieju Albert, po świetnej akcji całego zespołu.

 

Drugi mecz, derby naszego miasta, przyniósł nam po wyrównanej walce remis 1:1 z Unią Swarzędz. Prowadzenie Liderowi dał Albert po pięknej indywidualnej akcji, ale niestety, krótko przed końcem meczu Unii udało się wyrównać. Fantastycznie w tym meczu bronił Miłosz.

 

Kolejny mecz, z Szóstką Śrem, przegraliśmy zdecydowanie i bez historii 0:2.

 

W meczu o 11 miejsce w Lidze Mistrzów bezbramkowo zremisowaliśmy ze Śląskiem A Wrocław i ulegliśmy dopiero po serii rzutów karnych.

 

 

Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego wspaniałego turnieju oraz tym, którzy bawili się wspólnie z nami w miniony weekend w Swarzędzu.

 

Już za kilka miesięcy zaprosimy Was na kolejny turniej organizowany przez UKS LIDER Swarzędz…